Cześć! Zazwyczaj wożę auta, ale ostatnio na lawetę trafiła… awionetka!
Załadunek był wyzwaniem, a reakcje ludzi na drodze – bezcenne. Kierowcy robili zdjęcia i machali. Podróż minęła spokojnie i dowieźliśmy „ptaszynę” na miejsce. W naszej pracy zdarzają się nietypowe ładunki! Do następnego!